Phuket - Kraków, 5-8.04.2020
Witam Was moje Kochane❗😘 / moi Kochani❗😉
Dolecieliśmy z Rodzinką do Polski. Lot mięliśmy komfortowy, bo praktycznie bez ludzi.
Wylądowaliśmy w Berlinie po kilkunastu godzinach i od razu pojechaliśmy samochodem (został na strzeżonym parkingu gdy lecieliśmy w drugą stronę).
Na autostradzie i na ulicach pusto, jedynie kilka samochodów minęliśmy/nas minęło i w szybkim tempie przekroczyliśmy granicę. Dalej pojechaliśmy do rodzinnego Krakowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz