16.05.2021

Lukas wśród piramid

 

Lukas wśród piramid

Gdy wreszcie skończyła się pandemia koronawirusa, Lukas z przyjaciółmi pojechali na dwutygodniowy obóz na Pustynię Błędowską.

- Kawał p8aszczystej pustyni! - powiedział Paweł, przybijając słupek w piasek. 

Wkrótce namiot wzbił się w górę tworząc schronienie przed wiatrem i piaskiem. 

- No, w takim wigwamie, to człowiek odzyska siły! - uśmiechnięty od ucha do ucha Paweł postawił namiot i wszedł do środka. W sumie, w dwóch namiotach znalazło się 10 osób, po równo kobiet i mężczyzn. Nadszedł wieczór i noc.

O północy, Karolinę i Piotra obudziły szmery... Wyszli więc, przed swe namioty i ujrzeli żywą mumie! Oddalała się na wschòd. Nie chcieli budzić ekipy, więc powrócili do tematu przy śniadaniu.

- Wiecie co, z Piotrkiem widzieliśmy mumie w nocy! - zaczęła Karola.

Reszta ekipy nie mogła w to uwierzyć. Więc, wszyscy poszli na rekonesans w głąb pustyni. 

I tam, z nikąd, wyrosły 3 piramidy, tworząc trójkąt równoramienny.

- I co, teraz nam wierzycie? - spytali.

- Tak, oczywiście. - odpowiedzieli poważnie. 

Niebacząc na zagrożenie, Lukas poprosił Pawła o zrobienie sobie zdjęcia wśród piramid. I wtedy właśnie, dostali "gęsiej skórki"... Gdyż wejście pierwszej piramidy otworzyło się i wyszła najprawdziwsza mumia.

Niektórzy przetarli oczy, inni szczypali się po rękach. Ale to nie był sen, to była prawda.

- Uciekajmy! - przerażona Justyna już zamierzała czmychnąć, gdy mumia przemówiła:

- Nie bójcie się! Ja też chcę mieć zdjęcie... - lamętującym głosem. 

Ze zdumienia powiększyły się im oczy, a Lukasowi "szczękaa opadła" na piasek. Wszystko ze zdumienia. Ale spełnili prośbę mumii. 

Mumia uradowana zaprosiła całą ekipę do wnętrza piramidy. Było ciemno, nïc nie było widać. Oświetlili wnętrze czołówkami i ujrzęli samo złoto:

Złoty sarkofag, złote ściany, sufit, podłogę... wszystko lśniło złotem! 

Mumia oprowadziła ich po trzech piramidach, a potem urządziła im imprezę! Rozbłysnęły różnobarwne światła, z sufitu wyłoniły się głośniki, z których dj Mumia puściła dyskotekową muzykę.

I tak dwa tygodnie minęły im - jak mrugnięcie powiek - w miłym, starożytnoegipskim toważystwie.

Później, niestety, musięli się pożegnać z mumią... Ale obiecali, żebędą częściej odwiedzać Pustynię Błędowską. Co więcej,polecą to miejsce wszystkim internautom, bo:

"Super imprezy, w trzech piramidach!"


Koniec (i początek :-D)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska 2025

Kraków, 1.04.2025 Witam  Co u Was? Ja pierwszy Kwietnia zacząłem od basenu.  A konkretnie od pływania na basenie AGH. Super się pływało i je...