Jestem niepoprawnym optymistą mimo ruchowej niepełnosprawności. Lubię Wasze komentarze, czytać książki, pisać opowiadania, robić zdjęcia, oglądać filmy/seriale, imprezy, tańce (tańczę zumba ;) ) etc. Nie lubię nudy!
5.10.2021
4.10.2021
Pytanie:
Witam Was moje Kochane ❗😘/ moi Kochani ❗😉
Mam do Was pytanie apropos Facebook' a: mianowicie czy Wam też się nie otwierają żadne strony, czy tylko mnie? 😮😮😮
Poland 2021
Witam Was moje Kochane❗😘 / moi Kochani ❗😉
Tyle się wczoraj działo, że nie miałem czasu poinformować Was co u mnie... Za co bardzo przepraszam i już spieszę z info.
Otóż, wczoraj byłem z Dziadkiem ♥️😘w kościele parafii Świętego Jana Kantego na mszy. Spotkaliśmy znajomą Ewę 😘 , która zaprosiła nas na obiad.
Zwiedziliśmy jej piękny ogród, następnie zjedliśmy przepyszny obiad::
- Zupa
- Mięso z sosem, kaszą gryczaną i ogórkiem (nie był kwaśny 😋)
Tak nam miło się gawędziło, że nie wiadomo jak to się stało, ale czas się strasznie skurczył i zrobiło się ciemno ❗❗❗
Wasz Lukas, zwany m. o. 😊
2.10.2021
Poland 2021
Kraków, 2.10.2021
Witam Was moje Kochane ❗😘/ moi Kochani ❗😉
Co u Was ❓😮
Dawno mnie tu nie było... Ale tak się złożyło, że nie miałem czasu.
Dnia 30.09 byłem na spacerze. Zwiedziłem mniej mi znanął część osiedla Widok (Bronowice). Nie zgubiłem się 😉 Było w porządku.
1.10.2021
Zdecydowałem się na zaszczepione się przeciwko grypie. Szczepienie odbyło się w przychodni Kliny Zacisze. Nie bolało. Wszystko było ok. Pielęgniarka, czy też doktor, ostrzegała, że mogę mieć wysoką gorączkę, mogą mnie boleć mięśnie itp. A tu nic! 😆
2.10.2021
Byłem dzisiaj na krótkim spacerze. Bez większego wysiłku obeszedłem amfiteatr i wróciłem spowrotem do mieszkania. Była ładna pogoda: słońce świeciło przez chmury, ale nie padało/ nie sypało 😊
Opowiadanie: Długa randka w czasie pandemii:
"Długa randka w czasie pandemi"
Zaczęło się w drugiej dekadzie października 2020. Zimno... Paraliżujący ziąb. W dodatku pandemia Covid - 19 zamknęła większość ludzi w domu, później nakazywała używanie masek/przyłbic, dystans i dezynfekcję. Falami nadchodziła, a potem przechodziła. I znów przychodziła, a potem znowu odchodziła.
Zofia Lorenzi miała dość ograniczeń i rystrykcji. Chciała zobaczyć twarze ludzi pracujących w jej osiedlowym markecie, a zwłaszcza tego faceta z zaopatrzenia. Jego silne mięśnie ramion i klatki piersiowej powodowały u niej , że dostawała gęsiej skórki. Marzyła o nim na jawie i we śnie.
Podczas ostatnich zakupów, chciała kupić kilogram pomidorów. Niestety, była niskiego wzrostu i nie dostawała do najwyższej półki na której świeciły się świeże, dorodne pomidorki.
- Pomóc? - spytał facet z zaopatrzenia.
- Yhm... - tyle tylko udało się jej wymamrotać.
- Ile sobie pani życzy?
Wtedy w Zofi pękła bariera wstydu
- Jaka pani? - zapytała obużona, ale z uśmiechem na twarzy - Zosia!
- Yyy... Więc, Zosiu, pół kilo? Kilogram?
- 30 dekagramów. Dziękuję. A ty jak masz na Imię? Umówisz się ze mną? - słowotok chciała opoanować, ale nie potrafiła.
-Jasne! Po mojej pracy, czyli o 20 - tej. Gdzie się spotkamy? Jestem Remigiusz.
- Wiesz, teraz w czasie pandemi raczej ciężko się umówić w mieście... Zapraszam Cię do siebie! - Zofia była taka szczęśliwa i podekscytowana, że nie mogła uwierzyć w to, czego właśnie dokonała.
Ale po chwili wróciła na zimę i zaczęła przygotowywać kolację:
stół nakryła obrusem, na środek poszły świece, talerze, sztućce, kieliszki. Wino Carlo Rossi schłodzało się w lodówce. Usmażyła gęś, podała ser płeśniowy.
Wyprasowała czerwoną sukienkę, zrobiła make up... Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Ale trema w niej pozostała.
Nagle, zdzwonił domofon. Zerwała się na równe nogi i zaczęła biegać w koło pokoju. 10x. Kręciło jej się w głowie. Za 3 razem podniosła słuchawkę.
- Halo? - zaczęła nie śmiało.
- Remek. Wpóścisz mnie, czy mam próbować wejść na Spider - Mana? - zaśmiali się oboje.
... Zapukał do drzwi mieszkania. Nic, cisza.
Po chwili chwycił klamkę i pociągnął w dół. Drzwi się otworzyły.
- Zosia? Zosia, jesteś? - spytał niespokojny.
I tym razem nie odpowiedziała. Remigiusz zwątpił. Zaczął przeszukiwać jej mieszkanie, pytać sąsiadów... Nikt jej nie widział.
Przemył wodą twarz w łazience i spojrzał w lustro. Wówczas zobaczył rozmyte postaci uciekające na koniu. Wyciągnął rękę i... go wciągnęło.
Po drugiej stronie lustra rzeczywiście była polna droga, po której pędziły konie. Remigiusz rozejrzał się dokoła i ujrzał inne pasące się w pobliżu na łące konie. Dopadł jednego i go dosiadł.
Od razu wszedł w galop. Dopędził ich w bardzo szybkim czasie.
- Dlaczego mi ją zabrałeś? Kim ty właściwie jesteś? I co tu się właściwie wyrabia? - chciał wiedzieć Remek. Ponieważ nie odpowiał, walnął go prawym sierpowym.. Ten zsunął się z konia. Remigiusz przeskoczył z konia na drugiego pędzącego konia.
- Zosiu, nic Ci nie jest? - spytał z ręką na sercu. Jego tętno waliło jak oszalałe.
- Odkąd wskoczyłeś za mną do świata za lustrem, wiem, że nic mi nie grozi. - wtuliła się w niego i go pocałowała.
Remek wstrzymał konia i zaczęli się pieścić...
Nagle, ich oczom ukazał się zamek... A raczej zamczysko!
- Chciałbym zobaczyć co skrywa ten zamek - powiedziała Zosia zzaciekawieniem.
- Jak sobie życzysz, skarbie.
I zagłębili się w jego mroczność. Był opustoszały. Na ścianach w komnacie królewskiej zobaczyli portrety zakapturzonej postaci w koronie.
- Ty, patrz! To chyba ta postać, która Cię porwała! - wykrzyknął odkrywczo.
- To znaczy, że...
- Jesteśmy królem i królową! - razem orzekli i zaczęli tańczyć z radości.
Wszystko rozkwitło, również uczucie miłości w nich.
...Pewnego dnia lustro w komnacie królewskiej znów przybrało falistą postać. Królowa Zofia zawołała króla Remigiusza.
- To co, wracamy do naszego świata? - zapytała.
- No, chyba najwyższy czas.
Złapali się za dłonie i wskoczyli znów do lustra...
Wyskoczyli tam, gdzie niegdyś każde z nich wskoczyło, czyli z lustra Zosi. I...
Czas w ich świecie normalnie stanął w miejscu!
- Zgłodniałem.
- Ja też. Co powiesz na smażoną gęś w Carlo Rossi i ser płeśniowy?
- Idealnie!
... Po pierwszej randce, zakochali się w sobie na zawsze.
Koniec!
Nowy blog:
https://muzunguorlik02.blogpost.com/
-
Kraków, 14.06.2024 Witam Wszystkich bardzo serdecznie! Byłem dzisiaj na Warsztatach Terapii Zajęciowej . Jak zwykle w ceramice 💚 Szkliwiłem...
-
Kraków, 22.06.2025 Witam Wszystkich bardzo serdecznie! Byłem dzisiaj z moim OAOzN PKO na Mszy Świętej w klasztorze oo. Dominikanów. Wykona...
-
Kraków, 8.05.2025 Witam Wszystkich bardzo serdecznie! Dziś byłem z moim OAOzN Panem Kamilem na kawie. Spotkaliśmy grupkę przyjaciół z Klik...