11.11.2019

Music on today:



Poland 2019

Kraków, 11.11.2019

Witam Was moje Kochane❗😘 / moi Kochani❗ 😉

Co u Was❓ 😯 

U mnie wszystko 
Poszedłem na spacer z wózkiem i pchałem moje kule❗😂 
Doszedłem do amfiteatru (teatru rzymskiego?) na moim osiedlu. Nikt nie występował, ani też nikogo nie było na publice. Więc, zrobiłem tylko zdjęcie pustce i poszedłem dalej. 
Z lekka się spociłem, więc wróciłem grzecznie do domu i się przebrałem.
Dzisiaj Święto Niepodległości. 
Więc, do hymnu po-wstań❗:
"Jeszcze Polska Nie zginęła..."

Zdjęcia ze spaceru:
Gawrony i kawki jedzą swòj "obiad"
Wasz Lukasz chmurami w tle
Jesień
Amfiteatr
Jeszcze niezrobiona nowa droga


9.11.2019

Poland 2019


Krakòw, 9.11.2019

Witam Was moje Kochane❗ 😘 / moi Kochani❗ 😉

U mnie wszystko ok. Przeyszła do mnie dzisiaj Babcia 😘💕💟  wyszliśmy na obiad do "Złotej Rybki - obiady" zjadłem pyszną aromatyczną zupę grzybową (borowikową). A na drugie gulasz z kaszą i sosem mięsnym oraz suròwkę z marchewki. 
Pyszne i sycące. 
Z "Rybki" poszliśmy na kròtki spacer. Choć nie było zbyt gorąco 😉, za to się dotleniliśmy. Trochę chodziłem pchając wòzek. Moja Babcia 😘💕💟 coś się źle czuje z puchnącymi stawami nòg... 
Zaproponowałem jej więc, odwròcenie ròl:
Ja niech wstanę a ona niech usiądzie i będę ją pchał. Ona jednak się nie zgodziła... 

Zupa grzybowa  - borowikowa 😋
Gulasz z kaszą i suròwka z marchewki 😋 
 Najedzony Polak, to szczęśliwy Polak❗
 Łamaniec
 Salvator Tower i inne bloki 
 Jesieni trwa
 + flagi na Święto Niepodległości
 To chyba ostatnie ròże w tym roku...
 Zachòd słońca na alejkach spacerowych
 Widok przez balkon

Music on today:



8.11.2019

"Sprzątanie z niespodzianką"

" Sprzątanie z niespodzianką"

Pewnego razu do pracowni rękodzieła zawitał wielki bałagan. Nikt nie wiedział, co gdzie jest, a terapeuci/uczestnicy się zagubili. Na zegarze dochodziła 9-ta i nikt nie mògł się połapać - Co? Gdzie? Kto? 
Pô 9-tej przybył z odsieczą Lukas! Zebrał śmieci z 0odłogi, i wyczyścił blaty. Paulina umyła naczynia, a Agata wymopowała podłogę. 
9 godzinie 11-tej pracownia lśniła czystością, porzątkiem i przykładem. My zaś, choć zmęczeni, za to zadowoleni z efektòw. 
Agata ogłosiła przerwę śniadaniową. 
Nagle, pod oknem pracowni pojawił się sam Tiffani! I mòwi:
Czysto tu i schludnie jak w pałacu! Idealne miejsce na śniadanie! - wprosił się.
Ale jak usłyszał, że to nie żaden pałac, tylko pracownia rękodzieła. I że nie żadna służba jest odpowiedzialna za porządek, tylko my, niepełnosprawni jesteśmy przyczyną tego ładu, zdziwił się ogromnie, przetarł oczy i rzekł: tylko: 
- Zwracam honor i jestem pełen uznania! Będę częściej wpadał tutaj na mistrzowskie śniadania!
Po śniadaniu z Tiffani, pożegnaliśmy naszego gościa, a my powròciliśmy do pracy warsztatowej:
Agata pracowała przy laptopie, Paulina robiła podpałkę. 
Klaudia wròciła z rehabilitacji i pomagała Paulinie tworzyć podpałki, a ja pisałem w notatniku, szkicowałem i malowałem. 
I tak wspòlnymi siłami rozprawiliśmy się z niszczycielskim bałaganem, w pracowni rękodzieła.
Koniec!

Music on today:




Nowy blog:

 https://muzunguorlik02.blogpost.com/