Phuket, 25.02.2019
Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉
Daty mi się pomyliły i teraz nie wiem doprawdy co i kiedy! 😝 Ale mniejsza o to. Tego dnia byłem w Club House - ie na lunchu tajskim. zamówiłem sobie zupę. Nie wiedziałem co to będzie? 😱 Lecz w końcu, pani kelnerka - pracownica C. H. - przyniosła mi coś, co przypominało bulion, rosół... Zagłębiłem się w smaku i... Rzeczywiście, był to rosół. W dodatku nie pikantny... 😒 Poprosiłem więc o przyprawy. W sumie dostałem, co chciałem: świeżo zrobione chilli, cebulkę i cukier. Nie skorzystałem tylko z ostatniego.
------------------------------------------
Po spożyciu obiadu, pojechałem na spacer w swoim "Ferrari II". Było słonecznie i upalnie. Wiał wprawdzie wiatr, ale był gorący 😅👌
------------------------------------------
Wieczorem pojechałem z Rodzinką 💗😘💗😘💗😘 do japońskiej sieci restauracji "Fuji" na sushi
Zapraszam do komentowania i na FB:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz