25.08.2021

Randka w ciemno

 "Randka w ciemno"

To był wtorek 24 sierpnia. Wieczorem, szedłem sobie jednokierunkową ulicą. Słońce chyliło się ku zachodowi. Wstąpiłem do Restauracji Piwni Carowie, napić się jednego piwa. Przy barze siedziała piękna kobieta. Przy pierwszym stoliku siedziała para starszych ludzi. Ubrani w eleganckie stroje, raczyli się kalifornijskim Rossi. Stoliki numer 2 i 3 były wolne, natomiast przy ostatnim siedzieli tajemniczy mężczyźni. Mieli czarne długie płaszcze, czarne okulary i coś załatwiali. Być może ciemne interesy... Z głośników leciały ballady rockowo- metalowe

- Okocimskie lane - zwróciłem się do barmana. 

Ten napełnił i podał mi kufel. Kobieta zaczęła gatkę

- Masz fajny gust. Kupujesz ubrania u Lancerno, czy w Reserved?

- W Remenie - odpowiedziałem, Zbiłem ją z tropu. - A twoja piękna sukienka pewnie została kupiona w Montonie. Podkreśla twoje oczy i pasuje Ci do kolczyków. 

- Dziękuję - rzekła po chwili. Robiła wrażenie skoncernowanej, speszonej. 

- Jak Ci na Imię? -spytałem.

- Liliana - usłyszałem - A Ty?

- Lukas.

- Zostaniesz dłużej? - zapytała.

- Ńie. Kończę piwko i spadam. A Ty?

- Ja też. Ale bynajmniej nie do domu... Nad urwisko! Idziesz ze mną?

- To brzmi jak zaproszenie na randkę. Wchodzę w ciemno!

Nad urwiskiem nie znałem terenu. W dodatku była ciemna noc. Poprosiłem o podanie dłoni. Uczyniła to bez słowa odmowy. Położyliśmy się na trawie i patrzyliśmy w gwiazdy. 

Nagle, zaczęły piać koguty w oddali, a po chwili słońce obudziło się do wstania.

- Lili, dzięki za randkę w ciemno - powiedziałem.

Nasze usta spotkały się i... nic nie było jak przedtem!

Koniec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska 2025

Kraków, 1.04.2025 Witam  Co u Was? Ja pierwszy Kwietnia zacząłem od basenu.  A konkretnie od pływania na basenie AGH. Super się pływało i je...