U mnie wszystko ok, choć tego dnia "najadłem się strachu". Rano, samozwańczo przystąpiłem do skracania włosów... Mamcia ❤💕💞😘 była w pracy, Cioci Ali ❤😘💞💕 też nie było w domu. Elvis ❤💕💞😘 kosił trawę w ogrodzie, kiedy ja samozwańczo zacząłem skracać włosy maszynką elektryczną... Na szczęście maszynka na chwilę przestała działać (prawdopodobnie przez nagromadzone włosy). Zawołałem Elvisa, który w pierwszej chwili nie wiedział co ze mną począć...
Jednak wkońcu obrównał mi włosy,.
Przyjechała Ciocia Ala ❤💞💕😘 . Wyznała, że wolała mnie w dłuższych włosach...
Potem pojechałem z Elvisem ❤😘💞💕 polej do Pick Upa Chevroleta. Wróciliśmy i w garażu E. naprawiał engine i inne części samochodu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz