Jasienica, 27.05.2019
Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉
Co u Was? 😵
Dawno nie pisałem, ale nie było zbytnio o czym pisać... Zimno, mokro... Ogólnie wszystko do ... Niczego! (chciałem napisać apostrof, ale w ostatnim momencie zapaliła mi się czerwona lampka: "Piszesz na publicznym blogu!" 😋
Tego dnia, Bulbunia i Dziadek Z. wzięli się za koszenie trawy, która wyrosła do - mniej więcej - pasa, po obfitych opadach deszczu.
Ja też po zdegustowaniu napoju podnoszącego ciśnienie 😉 zacząłem chodzić po ogrodzie i w koło domu i ćwiczyć.
Potem zjedliśmy obiad na świeżym powietrzu i tam zostaliśmy aż do wieczora.
To był bardzo piękny dzień!
Piję kawe na werandzie
Łubiny
Sosna
Kosaćce, czyli irysy
Bulbunia kosi trawę
Dziadek Z. kosi trawę
Przejście za stodołą
Strumyczek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz