Krakòw, 1-3.11.2019
Witam Was moje Kochane❗ 😘 / moi Kochani❗😉
Co u Was❓
W tych dniach trochę się działo...
Drugiego była ładna pogoda. Pojechałem z Dziadkiem 💟😘 na Cmentarz Rakowicki.
Tam też spotkaliśmy mojego Tatę 💟😘 i Braci J.💟😘 i A. 💟😘
Odwiedziliśmy groby naszych zmarłych z Rodziny, posprzątaliśmy groby, zapaliliśmy świeczki i się pomodliliśmy.
Trzeciego listopada byłem z D. 💟😘 w kościele Parafii p. w. Św. Jana Kantego. Na mszy byli obecni księża i siostry misjonarki. Ciekawie poprowadzili kazanie o misjach w Ethipopii (Afryka), a także w Azji.
Prosili o modlitwę.
Później poszliśmy na spacer. D. poszedł coś załatwić, być może zdjęcie Holtera, a ja zostałem na osiedlu. Pchałem wózek po świeżo wylanym (i zastygłym 😂) asfalcie, zaznajomiłem się z panią "Bat-Dogów" buldogów amerykańskich (która zrobiła mi zdjęcie).
P. S. Przepraszam, że zdjęcia ułożyły się od najnowszego do najstarszego. Tak jakoś wyszło❗😉😂😘💟
W tle plac zabaw i ścianka wspinaczkowa (której szczyt zdobyłem😂)
nowa nawierzchnia na ktòrej liście tańczą❗
"Bat-Dog" buldog amerykański
Na cmentarzu Rakowickim
grobowiec Pradziadkòw
Nad grobem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz