Kraków, 13.11.2019
Witam Was moje Kochane❗ 😘 / moi Kochani❗ 😉
Czasami i mnie się odechciewa i wszystko bym najchętniej rzucił gdzie bądź i zamknął się w sobie... Ale zwykle wtedy wewnętrzny głos mówi mi: Dasz radę! Nie poddawaj się❗ ❗❗ I walcz do końca.
Obudził mnie o 7:30 dźwięk zumba dance z telefonu. I w takim klimacie zacząłem ten dzień. Potem musiałem przyspieszyć, by nie spòźnić się na warsztaty. Sam się ubrałem, umyłem, zrobiłem sobie śniadanie (Dziadek 💝😘 tylko pomagał mi w przeniesieniu gorącego kubka z herbatą na stòł. Po 8:30 Zadzwoniłem po taksòwkę. Ubrałem się i "zbiegłem na dòł" 😂 (windą). Były korki w mieście, ale przyjechałem przed przerwą śniadaniową.
Kawa z ekspresu 😍😋
Po przerwie znowu rysowałem kartkę świąteczną i kartkę urodzinową dla koleżanki. Pòźniej pisałem życzenia.
A popołudniu wyszedłem na kròtki spacer. Doszedłem do marketu, gdzie kupiłem sok z marchwi i słodki prezent (dla koleżanki).
A co u Was❓ 😯
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz