Phuket, 11.01.2020
Witam Was moje Kochane❗😘 / moi Kochani❗😉
U mnie nie wszystko, ale ok 😉
Zacznę, więc od tego co jest 👌😂
Mniej więcej przestawiłem się na czas azjatycki😉👌 Choć może nie zaliczam się do rodziny rannych ptaszków, to jednak się przestawiłem.
Za dnia upał był że normalnie masakra❗😂😅 Nie ruszałem się z domu. Nie tylko przez upał... Również dlatego, że gdzieś zgubiłem końcówkę od kuli. Były poszukiwania: najpierw w domu, potem poza🤔... Nie ma❗😕
A tu Tata ❤😘 zajęty i wszyscy jego pracownicy.
Trudno❗ Co się stało, to się nie odstanie i jutro najpradopodobniej będę musiał zostać w domu.
Przeżyje😉
Wieczorem, gdy słońce zaszło, pojechaliśmy z Tatą❤😘 na Tajski grill. Jest to miejsce na świeżym powietrzu pod dachem, gdzie się grilluje. Taj lub Tajka wstawiają metalowe, stożkowate naczynie, na które się nakłada różne dania mięsno-rybno-warzywne. A po bokach gotuje się bulion.
I jest to pyszne❗😋
Polecam wszystkim, którzy lubią dobrze zjeść, spędzić miło czas ze znajomymi/rodziną/klientami... etc
Graffitti na murze
Tajski grill
naczynia na bulion 😋
Grillowana ryba
Mniami❗😋
Deser
A to ja❗
...i nieszczęsna końcówka od kuli😕
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz