Poddąbie, 18.07.2020
Witam Was moje Kochane❗😘 / moi Kochani❗😏
Dzisiaj od rana (9-11) byłem na plaży. Opalałem się i zanurzyłem się w morzu. Mówili, że woda ciepła. Chciałem sprawdzić.. Okazało się, że wcale nie jest ciepła 🥶 (18-20 St. C) . Szybko wybiegliśmy z Dziadkiem z "mrożącego Bałtyku" i odaliśmy się "dopalaniu" (byliśmy już opaleni, ale chcieliśmy jeszcze się wygrzać).
Wróciliśmy do domu na przedpołudniową kawę.
W południe przybyli Goście! (Pani Brygida + 3 osoby).
Ciocia Joasia przyjęła ich (i nas) obiadem:
- barszcz z botwinką
- gulaszem z kaszą.
Na deser była babka drożdżowa z kawą / lub kompotem.
15-17:30 znów byliśmy na plaży.
Poprawiając opaleniznę, jakiś ksiądz - ubrany w strój plażowy - mnie pobłogosławił❗ 🤣😂😇
Śmiali się ze mnie - A może byli poważni❓😮 - że już jestem święty❗
Na kolację była już tylko dwójka gości: 2 panie: Brygida 😘, Kamila😘 i Mira😘.
truskawki że śmietaną 😋
Las dębowo-świerkowy
Droga do plaży
dom w którym wynajmujemy pokój
Hortensje
Widok na plażę przez liście
selfie w ogrodzie
Widok na plażę
A co u Was❓😮
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz