Jasienica, 3.08.2020
Witam Was moje Kochane❗😘 / moi Kochani❗😉
W dniu dzisiejszym szlifowałem stół (ostatni do kompletu mebel ogrodowy). Największy, ale dałem radę.
Dziadek Zbyś później go malował o przez dzień sechł.
Był upał jak w poprzednie dni. Trochę ćwiczyłem i chodziłem po ogrodzie.
Bulbunia przyniosła kawę i kromkę chleba, posmarowaną kremem czekolado-orzechowym. Była pyszna i dodała mi energii i tak minął mi największy upał, w cieniu klonu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz