17.08.2020

Zabójstwa na Węgrzech


"Zabójstwa na Węgrzech"

W niektòrych wsiach na północ od Dunakeszi, ktoś w bestialski sposób morduje ludzi. Jego głównym cele są przeważnie młode kobiety, w wieku 16-20 lat.
Francine Sooro, agentka polcji przybywa z Eger do Dunkeszi, aby zająć się tą sprawą.
- Agentka Sooro, miło poznać! Agent Gyula Kavács, razem zajmiemy się tymi zabójstwami - uśmiechnięty od ucha do ucha młodszy agent śledczy wystawił przyjaźnie rękę.
Francine się "ugotowała". Co on sobie wyobraża?! 
- Uśmiechy są nie na miejscu, agencie Gyula. - przywołała go do przytomności, po czym spytała
 - Co wiemy o tym zabójcy?
- Właściwie, to nie wiele. Tylko tyle, że morduje nocą, a ofiary zostawia przeważnie w parkach, na ławkach. - odpowiedział Kovács poważniej.
Sooro zamyśliła się.
- Ustawcie kamery w wioskowych parkach! Nie ociągajcie się, do wieczora kamery mają być zainstalowane i włączone. Co najmniej jedna w każdym parku. Ochrona policyjna mam nadzieję, że pilnuje, 24h /dobę? -  chciała się upewnić.
- Nie... To znaczy, parki są strzeżone od świtu do zmierzchu przez policjantów. Później zamykamy...
- Czy wy macie problem z głową?! - zbulwersowała się Francine, po czym kóntynuowała - Każdy, zwłaszcza morderca, może się dostać do parku nocą, wspinaczką po ogrodzeniu okalającym park! - Sooro przemówiła gliniarzom do rozsądku.
Już tego samego dnia, policja rozlokowała monitoring  przy każdej bramce do parku i zwiększyła siłę ochrony.
Agenci Sooro i Gylua ochraniali park Katanadom. 
O 19 - tej nic się nie działo.
O 20 - tej też nic.
21 - a cisza. 
Gylua ziewnął i żeby nie usnąć, wlał w siebie napój energetyczny. Francine wypiła łyk kawy.
Dopiero o 23:30 wyłoniły się dwie postacie:
Pierwsza trzymała drugą pod pachę. Mężczyzna na oko po 50 - tce, kazał dziewczynie (15-17) tak, jak przypuściła Sooro, wspiąć się po ogrodzeniu parku.
Agenci po cichu zrobili to samo.
- A teraz rozbieraj się! - rozkazał.
Dziewczyna posłusznie wykonywała wszystkie jego polecenia.
- Dlaczego nie stawia oporu? - spytał Kovacs.
- Myślę, że dał jej metę, bądź inny narkotyk.
Facet, musiał się napatrzeć. Wyjął aparat i zrobił zdjęcia. Potem z kieszeni wyjął nóż i już chciał zadać cios dziewczynie, gdy z krzaków wyszli agenci Francine i Gyula:
- Rzuć broń! Jesteś osaczony i najrozsądniej dla ciebie, byłoby się poddać - zaczęła pertraktację Sooro. 
- Akurat! - szatańsko się roześmiał - Chcę 10 milionów $ i prywatny helikopter, albo... ona zginie! - zagroził i przytknął nóż do jej gardła.
Agent Kovács przejął negocjację. Kompletnie zmienił temat i spytał, jak mu było w podstawówce. Zaczęło się długie, monotonne gadanie.
Kovács wywnioskował, że nie było kolorowo. 
Francine zakradła się od tyłu, gdy Gylua konwersował. Sooro dała komendę głosową Kovácsowi i ten wystrzelił. Facet, odrzucił nóż i trzymając się za rozkrwawione oko, położył się na trawie, wyjąc z bólu. Gylua go obezwładnił, a Fracine wypowiedziała prawa jakie go obowiązują (m. in. Prawo milczenia). 
I tak agenka Sooro z agentem Kovacsem zatrzymali groźnego, węgierskiego zabójcę.
Agentkę Francine Sooro i Agenta Gyula Kovácsa złączyło jeszcze nie jedno mroczne mordestwo, które udało im się rozwikłać.
Najważniejsze, to działać razem w zgodzie.

Koniec!

4 komentarze:

  1. To Twoje dzieło ? Masz dar ten fragment już wciągnął a co dopiero jakby to książka była .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, umiesz zmrozić krew w żyłach i to dosłownie.
    Aż ciarki miałam gdy to czytałam. Masz talent :)

    OdpowiedzUsuń

Polska 2025

Kraków, 1.04.2025 Witam  Co u Was? Ja pierwszy Kwietnia zacząłem od basenu.  A konkretnie od pływania na basenie AGH. Super się pływało i je...