20.10.2017

Thailand 2017







Phuket, 19.10.2017


Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉


Co u Was? 😮


U mnie ok. Julek i Adaś - moi bracia - mocno kaszlą. Nie poszli do szkoły/przedszkola... A oni w "płacz" 😂 (ze śmiechu). Mi na szczęście jak na razie nic nie dolega. Poza lekkim pochrząkiwaniem. Ćwiczę codziennie z taśmą rozciągającą (na stojąco). Po 200 razy. Co 3 - 4 razy w tygodniu ćwiczę jeszcze w Phuket Top Team. Tak było i dziś. Po popołudniowym wypiciu czekolady pitnej "(najpierw masa potem rzeźba") pojechałem na swoim "Ferrari II" do tegoż miejsca.Zaparkowałem, wstałem i poszedłem na ławeczkę. Zacny człowiek, my friend z PTT założył mi bandaże pod rękawice, później założyłem rękawice i zacząłem boksować worek treningowy. Podczas odpoczynku robiłem moich friend's - ówjak się męczyli. Na koniec poprosiłem o fotkę z plakatem. Nazajutrz mięli stoczyć walkę niektórzy z moich przyjaciół. Ale to odbywało się za daleko, jak na skromne możliwości mojego "Ferrari II"... Także zrezygnowałem, ale wiernie kibicowałem my friend' s. 


Po treningu, pojechałem na wieczorny spacer. W Tiger Muay - Thai trener, czy też bokser trenował swojego małego synka. 


Fajnie było!































Zapraszam do komentowania na FB: 

https://www.facebook.com/lukas.paulo