Phuket, 25.11.2018
Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉
U mnie wszystko ok 👌 Z dniem dzisiejszym pojechałem na popołudniowy spacer po osiedlu.Pogoda była wyśmienita: było po deszczu, nie smażyło słońce i było gorąco 😅 Robiłem to, co sprawia mi prawdziwą frajdę, czyli zdjęcia! Nie ćwiczyłem w Fitness Room - ie, choć miałem na to ochotę. Przeszedłem tylko po Sports Club - ie, gdy zadzwonił telefon. Gorączkowo odebrałem:m:
- Halo! Jeśli chcesz zjeść z nami kolację, bądź nie długo w domu. -
To był Tata 💗😘. Włączyłem turbo speed - żart 😂 - i pojechałem do domu.
Byliśmy w tajsko-rosyjskiej restauracji The Kitchen. Bardzo smaczne jedzenie. Zamówiłem sobie klopsiki w sosie i mało znane (w Tajalandii, a moje ukochane) buraczki! 💝
Zapraszam do komentowania i na FB:
Fontanna
sesja fotograficzna p. t. "Róża chińska, czyli hibiskus"
palma butelkowa (tylko zgubiłem pień... Nie zmieścił się)
w murze
w restauracji
moje ukochane buraczki 💗 I klopsiki w sosie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz