17.03.2018

Thailand 2018


Phuket, 17.03.2018

Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉

U mnie wszystko ok. Trochę żal mi wylatywać... Jak zresztą zawsze. Muszę zastosować motto: "Coś się musi skończyć, żeby zacząć mogło się coś" 😉
Popołudniu byłem w Phuket Top Team, jednak nie po to, żeby ćwiczyć, ażeby się pożegnać... Przejeżdżałem po raz ostatni ulicą Boksu Tajskiego. Aż mi się łezka puściła z oka... 😢😉 Byłem w "owocowym", gdzie miłe panie dały mi ananasa! 😄💕
I na spacerze - po prostu. Upał był wściekły!! Było chyba z 33°C! Wracając zajrzałem do Massi sport bar. Właściciel baru Massimo "odpalił" mi jedno, małe piwko Chang 🍺. Życzyli mi szczęśliwego lotu i szerokiej drogi. 

Orchidee i jakieś inne kwiatki 
 za Yak - Sha 
 rest = odpoczynek 
 twardy zawodnik! 💪💪 
 nieznane z nazwy kwiatki 
 i liście 
 to chyba zielone mango. Ale na 100% pewien nie jestem. 
 modlitwa do Duchów 
 pyszne, zimne i z lodem!
with my friend Massimo 
 I sam


Zapraszam do komentowania, udostępniania i na FB:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska 2025

Kraków, 3.04.2025 Witam Wszystkich bardzo serdecznie! Dzisiejszego dnia mogłem odpuścić WTZ-y , ale tego nie zrobiłem. Po "mojej dziewc...