Phuket, 8.12.2017
Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉
Co u Was? 😵
U mnie wszystko ok. Tego dnia na targu. Piekarnia Bread o' Clock swoje miała stoisko między kramami.Sprzedawali chleby, pierniki i inne przekąski. Ja po wypiciu kawy udałem się na zwiedzanie targu. Czegóż tam nie było! `na pierwszą fazę mignęło mi przed oczyma tajskie jedzenie. Dużo i tanio! Ale największe chyba wrażenie zrobiła na mnie wielka langusta! Choć nie była prawdziwa. To było tylko zainteresowanie klienta 😀
Sprzedawali kanapki, chleby itp .
Kolorowa wata cukrowa mnie zainteresowała. Choć może nie jestem jej szczególnym fanem - w sensie jedzeniowym - to jednak zdało mi się, że widzę tęczę! 😂
Przy scenie Tajowie ustawili spore ławy. Ja - jako, że spragniony byłem bardzo - przez chodzenie i słoneczną, egzotyczną aurę, kupiłem sobie małe piwko Leo = tiger = tygrys. Zaczęli koncertować. Bardzo fajnie się ich słuchało i muszę przyznać, że się zasłuchałem!
banner reklamowy
na targu
przed restauracją
olbrzymia langusta - przed restauracją seafood
banner reklamowy
przed stoiskiem😊
menu:
kolorowa wata cukrowa 😃
przed supermarketem
na zdrowie! = Cheers!
Tajska orkiestra
Zapraszam też na FB:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz