Phuket, 18.02.2018
Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉
Co u Was? 😲
U mnie wszystko ok. Dzisiaj popołudniu byłem w "owocowym". Sprzedające Tajki po wymianie zwrotów grzecznościowych w języku tajskim, dały mi za darmo połówkę ananasa! 😂 Pięknie im podziękowałem i poprosiłem, żebym zjadł na miejscu (tutaj = ที่นี่ Thi ni). Pytały, czy mi smakuje = Aloy may? Odpowiedziałem:
- Aloy mac! = Bardzo dobry! 😋
Potem kupiłem całego ananasa (na jutro).
Jadąc dalej, napotkałem zachwycający zachód słońca. Chciałem go na chwilkę zatrzymać... Nie pomogły w tym ani dłoń lewa, ani prawa... Wyjąłem więc aparat i cykałem! 😆 Zrobiłem też przyrodę i Tajkę (masażystkę). Niestety, zapomniałem jej Imienia... Ale wyglądała bardzo pięknie! 😍
ananasy 😋 w "owocowym"
za3małem zachód słońca! 💪💪😆
storczyki, czyli orchidee
piękna Tajka 😘 masażystka
nieznane z nazwy, słodkie maleństwa 😍
Zapraszam do komentarzy, udostępnień i na FB:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz