Phuket, 24.02.2018
Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉
Co u Was? 😲
U mnie wszystko ok. Dzisiaj była Niedziela, dzień regeneracyjny.
Po obiedzie wypiłem herbatę z nowego kubka - szklanka laska rozbita... 😒
Po południowej kawce i ananasie 💛
pojechałem na spacer. Jeździłem wzdłuż ulicy Boksu Tajskiego. Co nie co pstryknąłem. Byłem w Massi sport bar, gdzie wypiłem małe piwko Chang Beer.
Na koniec spaceru ogarnęło mnie lekkie przerażenie... Zobaczyłem jak pod latarnią latają chmary owadów!
tea
Ganeśa
skamieniała Tajka
strażnik
przed salonem fryzjerskim
salon tatuażu
storczyki, czyli orchidee
w Massi sport bar
gangsta style 😎
chmara owadów
Zapraszam też na FB:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz