08.11.2017

Thailand 2017


Phuket, 7.11.2017

Witam Was moje Kochane! 😘 / moi Kochani! 😉

Co u Was? 😵

Tego dnia dostałem uczulenia: poszczególnych na częściach ciała zrobiły mi się pryszcze i czerwone ślady (również na twarzy). Popołudniu pojechałem do PTT. Jednak nie ćwiczyłem, tylko robiłem zdjęcia. I to broń mnie Panie Boże(!) nie selfie!Poznałem nowe muay - thai-ki z USA. Ucięliśmy sobie miłą pogawędkę po angielsku. Później podziwiałem hart ducha i chęć do ćwiczeń większej ilość bokserów. Gdyż około 18-tej zwykle odbywają się ćwiczenia grupowe w Phuket Top Team.
Później pojechałem na dalszy spacer. W drodze ujrzałem ozdobioną kwiatami Świątynię ~ Hinduskiego Pana Boga Ganesh
W Tiger Muay - Thai rozciągali się zawodnicy bokserscy. Na drodze, centralnie przed moi "F II" przycupnęła ogromna żaba, chyba ropucha. 
Zakotwiczyłem w Massi Bar

Zapraszam do oglądania zdjęć, komentowania i na FB:

Zawodniczki M - T 😘😘 
w PTT 
 Świątynia Hinduskiego Pana Boga Ganesh 
 W Tiger Muay - Thai 
 Dobry wieczór Panie Ropuch! 😄 
 buteleczki 
 my dear friends 😘😘 
 my "Ferrari II" & motor 
Flagi Państw 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz